SPYTKOWICE. O sprawie pisaliśmy dziś rano - po południu wójt poinformował, że mężczyzna podrzucający odpady budowlane został już ukarany.
Przypomnijmy, że mieszkańcy Spytkowic odkryli w rowie przy drodze obok stacji Drogi Krzyżowej hałdę budowlanych odpadów. Rozpoczęły się poszukiwania, a wójt Bartosz Leksander wystosował ultimatum: jeśli sprawca się sam zgłosi i posprząta, uniknie zgłoszenia do organów ścigania.Nie zgłosił się, a z ustaleniem go nie było większych problemów. Przypadkowy przechodzień nagrał moment wysypywania i samego sprawcę. Okazał się nim jeden z mieszkańców Spytkowic.- Jak widzimy taką sytuację, nie bądźmy obojętni, reagujmy. Czasem wystarczy zdjęcie czy film, można go wysłać nawet anonimowo do gminy. Dziękuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do błyskawicznego wykrycia sprawcy - podsumowuje wójt Spytkowic.
Sprawca już wszystko posprzątał, wcześniej policja ukarała go mandatem wysokości 500 zł. To i tak niski wymiar kary, bo gdyby gmina skierowała sprawę do sądu - sprawcy groziłaby grzywna nawet 5 tys. zł.
Miejmy nadzieję, że sprawa zadziała na wyobraźnię innych potencjalnych bałaganiarzy, którzy wolą podrzucać odpady po lasach niż odwozić je za darmo na PSZOK.
Kara może nie jest aż tak surowa, ale ten wstyd... W małej miejscowości trudno byłoby ukryć, kto to zrobił.
fi/




