02.04.2026, 15:38 | czytano: 2623

W Krościenku otwarto placówkę terenową KRUS

W dzisiejszej uroczystości udział wzięło wielu gości, wśród których nie zabrało Urszuli Sroki, kierownik delegatury w Nowym Sączu Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, byli też Stanisław Kaszyk, pełnomocnik Wojewody Małopolskiego ds. współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego, Karol Zachwieja, szef Izby Rolniczej na terenie Powiatu Nowotarskiego, Jacek Kwit, zastępca dyrektora oddziału rejonowego KRUS w Krakowie. Dojechali także zastępca wójta z gminy Czorsztyn Grzegorz Szerszeń oraz burmistrz Czarnego Dunajca ? Marcin Ratułowski. Nie zabrakło gospodarzy: wójta Stanisława Tkaczyka i jego zastępcy Grzegorza Górki oraz szefa placówki terenowej z Nowego Targu Andrzeja Bukały.
Oficjalnie został dziś otwarty punkt Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Krościenku nad Dunajcem. Będzie on obsługiwał rolników z terenu gmin Krościenko nad Dunajcem, Ochotnica Dolna, Czorsztyn i miasta Szczawnica.
Pomysł na otwarcie kolejnego punktu zamiejscowego tym razem w Pieninach pojawił końcem stycznia bieżącego roku. - Dzięki uprzejmości pana wójta Stanisława Tkaczyka dziś otwieramy punkt w Krościenku nad Dunajcem, miejscu położonym centralnie dla tego regionu - wyjaśniał Andrzej Bukała, kierownik placówki terenowej KRUS w Nowym Targu. Podkreśla, że jest wdzięczny władzom gminy Krościenko nad Dunajcem, bo do tej pory rolnicy z tego terenu, aby załatwić najdrobniejszą sprawę musieli dojeżdżać do Nowego Targu, nierzadko po kilkadziesiąt kilometrów. - Dlatego otwarcie punktu w Stolicy Pienin to wyjście naprzeciw oczekiwaniom społecznym i wielkie zrozumienie dla tych, którzy korzystają z ubezpieczenia w KRUS-ie - podkreśla Andrzej Bukała.
- Tutejszy punkt informacyjny działa w ramach placówki terenowej w Nowym Targu, dlatego oddelegowaliśmy do niego naszego pracownika, nie tworząc nowego miejsca pracy - podkreślał Jacek Kwit, zastępca dyrektora oddziału Regionalnego KRUS w Krakowie.



- Bardzo się cieszę, że udało nam się dzięki naszej dobrej współpracy utworzyć punkt KRUS-u z którego będą mogli korzystać nasi mieszkańcy na miejscu bez konieczności dojazdu do Nowego Targu - podkreślał wójt Stanisław Tkaczyk.

A tych ubezpieczonych jest tu całkiem sporo. W sumie na terenie gmin: Krościenko nad Dunajcem, Czorsztyn i Ochotnica Dolna, a także na terenie miasta Szczawnicy jest około 1500 osób ubezpieczonych w KRUS-ie. Wielu z rolników ubezpiecza nie tylko siebie, ale i swe rodziny, a także ewentualnych pracowników. Jakie warunki trzeba spełnić, aby móc się ubezpieczyć w KRUS-ie? Na przykład posiadać z mocy ustawy tzw. jeden hektar przeliczeniowy uprawianej ziemi.
Nowy punkt działa przy Rynku w miejscu reprezentacyjnym, położonym tuż przy przystanku autobusowym i parkingu w siedzibie Centrum Kultury i Promocji w samym sercu Stolicy Pienin. Od dziś będzie on czynny w każdy pierwszy i trzeci poniedziałek miesiąca od godziny 8 do 16. Termin nie został wybrany przypadkowo, to poniedziałek jest dniem w którym od setek lat w Stolicy Pienin odbywają się jarmarki ścigające mieszkańców okolicznych gmin i miejscowości.

Czy punkt będzie czynny także w inne dni, pokaże przyszłości. Po trzech miesiącach planowane jest badanie zapotrzebowania punktu w Pieninach.

Źródło: CKiP w Krościenku nad Dunajcem, oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
Ciekawy03.04.2026, 18:39
Może chcą wójtowi pomagać przy działce coś zasadzą z dobrem dla mieszkańców.
emeryt02.04.2026, 21:34
KRUS jeszcze istnieje? to relikt przeszłości epoki Giera. Ci pseudo rolniki którzy pracują poza granicami i po budowach to nawet nie wiedzą gdzie mają pole.
Dzisiaj chłopi ani nie bronią ani nie żywią.
widziane z boku02.04.2026, 21:05
"Dzięki uprzejmości pana wójta" - takiej fanfaronady w Krościenku chyba jeszcze nie było. Ale coś innego ubodło tu mnie i zapewne wielu mieszkańców. Otóż wójt niejako chlubi się że jego mieszkańcy będą mogli korzystać z punktu KRUS na miejscu, i jak to sam określa: bez konieczności dojazdu do Nowego Targu, tak jakby możliwość tego dojazdu do Nowego Targu była jakimś złem okropnym, czymś tysiące razy gorszym aniżeli potrzeba zatroszczenia się chociażby o możliwość taniego lub darmowego skorzystania z toalety 24/7/365 w miejscach publicznych (turyści już płacą za pobyt, więc czemu mają drugi raz płacić za WC), albo potrzeba mieszkańców żeby mogli oni łatwiej dojechać ze swej miejscowości do stolicy swojego powiatu, którym jest Nowy Targ właśnie, aniżeli do stolicy województwa (jeśli już obecnie nie jest więcej kursów do Krakowa aniżeli do Nowego Targu, to w każdym razie to jest ten trend i ten kierunek zmian; coraz trudniej jest mieszkańcom dojechać do starostwa, do szpitala i specjalisty, do sądu, siedziby danej instytucji, do szkoły średniej, na pociąg, itp.). Dodatkowo, biorąc pod uwagę ogólny gąszcz przepisów i ogólnie nadmierną biurokrację w naszym państwie, śmiem wątpić czy aby zaledwie dwa dni w miesiącu rozwiążą nawet i ten problem, który pan wójt zdaje się mieć, tzn. że komunikacja publiczna mieszkańców z Nowym Targiem jest czymś strasznym i ze wszystkich sił należy jej przeciwdziałać, zwalczać ją na wszelkie sposoby, itd. (niestety do czegoś takiego zdają się sprowadzać działania wójta, nie jest on bynajmniej pierwszym wójtem w tym niechlubnym rankingu likwidowania połączeń busowych i autobusowych z Nowym Targiem) i wręcz przeciwnie, obawiam się że i tak rolnicy będą zmuszeni biegać po sąsiadach i znajomych i organizować sobie nagły wyjazd do Nowego Targu bo np. termin złożenia jakichś papierków mija np. pierwszego danego miesiąca, a następny pierwszy poniedziałek będzie drugiego, albo wnioski trzeba będzie złożyć do piętnastego, a trzeci poniedziałek wypadnie np. szesnastego, albo wypadnie święto, itd., itp., więc jednak i tak okaże się koniczny wyjazd do Nowego Targu.
Jeśli tak ochoczo z roku na rok likwiduje się mieszkańcom Krościenka możliwość dojazdu transportem publicznym do stolicy powiatu nowotarskiego, to zaczyna na horyzoncie majaczyć całkiem nie od rzeczy a bardzo zasadne pytanie: po co Krościenku jest należenie do powiatu nowotarskiego?
PSL fan02.04.2026, 20:03
a ilu jest prawdziwych rolników ubezpieczynych w KRUS
adam02.04.2026, 20:01
to se otwarli 2 dni a lokl trzeba płacić. uśmiechnięte podhale. A ile psudo vipów było na otewrciu.
Franek w gumiokach02.04.2026, 19:35
Popatrzcie ile ich przyjechało na otwarcie, nawet z Krakowa. Byli też z Czorsztyna i Czarnego Dunajca. To od nich też rolnicy będą tutaj załatwiać sprawy? Oni wszyscy nie jeżdżą za darmo, to każdy z nas płaci za ich wycieczki w pracy. A wszystko po to, żeby uroczyście wstawić biurko i krzesło do rogu salki, przy którym ktoś się rozłoży na 16 godzin w miesiącu.
rolnik z podlasia02.04.2026, 18:39
PO co i dla kogo ,PSL lokalny chce sie pokazac zadluzajac Polske ,
mieszkaniec02.04.2026, 16:58
dwa dni w miesiacu otwarte haha mogli ksiedza jeszcze zawołać zeby poswiecil
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl