W Wielką Sobotę, 4 kwietnia, plac przed kościołem parafialnym w Białym Dunajcu stał się miejscem zmagań o miano najbardziej autentycznego koszyczka wielkanocnego. Wydarzenie to, organizowane przez Gminny Ośrodek Kultury oraz miejscową parafię, od ponad trzech dekad przyciąga rodziny pragnące pokazać, że podhalańskie obrzędy są wciąż żywe i odporne na komercję.
- Jest to konkurs, który zainicjowała pani Maria Porębsko, pierso dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Białym Dunajcu. Konkurs przetrwał do dnia dzisiejszego i ciesy się ogromną popularnościom. W dzisiejszym konkursie wzięno udział ponad pięćdziesiąt uczestników - opowiada o początkach inicjatywy Małgorzata Rachwał, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Białym Dunajcu.Głównym zadaniem jury było odnalezienie w koszyczkach składników, które gościły na stołach dziadków i pradziadków, z pominięciem kolorowych, foliowych ozdób. Bogumiła Kułach, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Białym Dunajcu, wskazuje na kluczowe elementy święconki:- Najważniejszym z pokarmów, które muszą być w tej kosołece, to jest przede wszystkim chleb, jajko, wykrowek, owies, oscypek, bryndza. To jest najważniejsze, ponieważ te pokarmy kiedyś były też święcone w dawnych, dawnych czasach - mówi.
Ważnym aspektem konkursu jest nie tylko zawartość "kosołecki", ale i prezencja samych uczestników.
Dla wszystkich dzieci biorących udział w tym wielkanocnym święcie tradycji przygotowano pamiątkowe dyplomy i upominki, a najpiękniejsze koszyczki zostały wyróżnione nagrodami.
em/r









































































