22.03.2026, 15:22 | czytano: 819

Rabka 1939 - oczami wroga. Wykład dr. Piotra Sadowskiego w Galerii Pod Aniołem (zdjęcia)

zdj. Piotr Kuczaj
RABKA ZDRÓJ. W Galerii Pod Aniołem zorganizowany został wykład poświęcony pierwszym dniom II wojny światowej w regionie. Spotkanie zatytułowane "Rabka 1939 - oczami wroga" poprowadził historyk i regionalista dr Piotr Sadowski. Prelekcja była okazją do spojrzenia na dramatyczne wydarzenia z września 1939 roku z nieco innej perspektywy - także poprzez źródła niemieckie oraz zachowane fotografie z epoki.
Dr Piotr Sadowski jest doktorem nauk o Ziemi, geografem, przewodnikiem beskidzkim oraz starszym adiunktem w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu. Od lat zajmuje się badaniem historii militarnej południowej Polski oraz wydarzeń związanych z kampanią 1939 roku.
Prelegent podkreślił, że kampania wrześniowa była dla Polski ogromną tragedią. Młode państwo musiało stawić czoła potędze militarnej Niemiec, a atak nastąpił również z południa po rozpadzie Czechosłowacji i utworzeniu zależnego od III Rzeszy państwa słowackiego. Ostateczny cios przyszedł 17 września wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej.

Jednym z najważniejszych wątków wykładu był tzw. Szlak Czarnej Brygady, czyli działania jednostki dowodzonej przez legendarnego dowódcę Stanisława Maczka. To właśnie w rejonie Rabki i Jordanowa rozpoczęła ona swoje pierwsze walki z niemieckimi oddziałami pancernymi.

W Rabce przez dłuższy czas stacjonował batalion "Snów", którego żołnierze uczestniczyli w lokalnych uroczystościach patriotycznych i byli dobrze znani mieszkańcom. Na krótko pojawił się tu także batalion "Wołożyn", zakwaterowany w willi Amerykanka. Z tych oddziałów utworzono później 1. Pułk Piechoty KOP pod dowództwem ppłk. Wojciecha Wójcika, którego sztab znajdował się w Skomielnej Białej.

Latem 1939 roku w okolicach Rabki rozpoczęto budowę umocnień polowych. Powstawały okopy i stanowiska obronne, a w planach była również budowa betonowych schronów bojowych. Jednym z miejsc przygotowywanych do obrony były tereny poniżej kościoła św. Krzyża.

Jednym z kluczowych elementów wykładu było ukazanie ogromnej dysproporcji sił. Po stronie niemieckiej do walk w rejonie Rabki skierowano aż trzy dywizje - pancerną, lekką oraz górską. Łącznie liczyły one około 40 tysięcy żołnierzy i dysponowały nowoczesnym sprzętem: czołgami, artylerią ciężką oraz wsparciem lotnictwa.

Inspiracją do przygotowania wykładu było odnalezienie niezwykłej fotografii z pierwszych dni okupacji. Na zdjęciu widać niemieckich żołnierzy pozujących ze zrabowanym godłem Zarządu Gminnego w Rabce. Symboliczny obraz pokazuje moment przejęcia władzy w mieście i stał się punktem wyjścia do opowieści o losach Rabki w pierwszych dniach wojny.
Jak wyjaśnił prelegent, sama tablica z godłem została wywieziona przez Niemców jako trofeum wojenne i dziś znajduje się w zbiorach Heeresgeschichtliches Museum w Wiedniu.

Pod koniec spotkania nastąpił symboliczny moment. Piotr Sadowski przekazał burmistrzowi Rabki-Zdroju Leszkowi Świdrowi odnalezioną fotografię przedstawiającą niemieckich żołnierzy z zrabowanym godłem miasta. Gest ten miał wymiar nie tylko historyczny, ale i symboliczny - zdjęcie, które dokumentuje dramatyczny moment utraty polskiej władzy w Rabce w 1939 roku, wróciło do miasta jako ważne świadectwo jego historii.

Spotkanie zakończyła dyskusja z uczestnikami. Dla wielu była to okazja do lepszego poznania historii własnego regionu oraz wydarzeń, które na zawsze zapisały się w dziejach Rabki-Zdroju.

Gorce 24, s/
Może Cię zainteresować
komentarze
Frasne22.03.2026, 19:51
Nie relatywizuj synu. To byl poczatek germanskiej okupacji i potwornych zbradni. Stawiasz ofiary i zbrodniarzy w jednym szeregu.
Byles kiedys w Wieluniu ?
Duma ? Z czego ?
Przejdz za sie za Tereske i otrzezwiej.
widziane z boku22.03.2026, 16:24
Oczami wroga czy raczej sąsiada? Każdy naród ma swój własny, specyficzny sposób widzenia tych samych wydarzeń. Wrzesień to dla nas była tragedia, mieliśmy nie oddać guzika a zostaliśmy pokonani w parę dni, byliśmy więc zawiedzeni, natomiast dla Niemców to było poczucie dumy i euforii.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl