Kiedyś była tu kasa, poczekalnia i mieszkanie dróżnika na kolejowej trasie z Trsteny do Nowego Targu. Po jej zamknięciu stacja w Czarnym Dunajcu popadała w ruinę, ale przyszłość rysuje się w różowych barwach.
Choć mocno przykurzony to właśnie optymistyczny róż dominuje na warstwach łuszczącej się starej, elewacyjnej farby. Ale niedługo front jak i wnętrze budynku zyskają świeżość i zupełnie nowy wygląd, choć odwzorowujący w niemal każdym szczególe dawny kształt. Tymczasem ekipy remontowe pracują. Dachy na budynku stacji jak i na odtworzonych nieco bliżej niego dawnych szaletach są już gotowy. Trwa izolacja ścian starych fundamentów, prace prowadzone są we wnętrzach. Całość ma być oddana do użytku już w czerwcu przyszłego roku. Potem tylko wystarczy znaleźć najemcę, który poprowadzi lokal i można będzie czekać na pierwszych klientów.
Inwestycja ma kosztować nieco ponad 5 mln zł, a dofinansowanie jakie udało się otrzymać ze środków unijnych sięga 2,8 mln zł.
fi/
























