Poronin na jeden wieczór stał się bokserską stolicą regionu. Podczas gali Nemo Car Center Poronin Boxing Night kibice obejrzeli zarówno walki w formule olimpijskiej, jak i zawodowe pojedynki na dystansie nawet ośmiu i dziesięciu rund. Nie zabrakło emocji, punktowych rozstrzygnięć i jednego remisu.
Przyszkolna hala sportowa wypełniła się kibicami, którzy od pierwszych walk głośno dopingowali zawodników. Wieczór rozpoczął się od dwóch pojedynków w formule olimpijskiej, dając młodym pięściarzom możliwość zaprezentowania swoich umiejętności przed szeroką publicznością.W pierwszym z nich Zosia Worobiak (narożnik niebieski) zmierzyła się z Ania Worobiak (narożnik czerwony) w kategorii do 45 kilogramów. Drugą olimpijską walką był pojedynek Szymon Urbanek (niebieski) z Tomasz Cukier (czerwony) w wadze do 60 kilogramów.Po części amatorskiej kibice zobaczyli walki zawodowe. Pierwszy pojedynek, zaplanowany na cztery rundy, stoczyli Mykola Chuprun z Ukrainy (narożnik niebieski) oraz Mateusz Pędrak (narożnik czerwony). Po wyrównanej walce sędziowie punktowo wskazali zwycięstwo Mateusza Pędraka.
W drugiej walce wieczoru, rozgrywanej na dystansie sześciu rund, naprzeciw siebie stanęli Sebastian Korgól i Stanisław Gibadło. Starcie było dynamiczne i pełne wymian, a ostatecznie na kartach punktowych lepszy okazał się Stanisław Gibadło.
Kulminacją gali był pojedynek zaplanowany na osiem rund. W ringu spotkali się Dmytro Tsiupka z Ukrainy oraz Damian Wrzesiński. Po długiej i zaciętej walce sędziowie nie byli w stanie wskazać zwycięzcy - pojedynek zakończył się remisem.
em/s

















