Na stromej drodze prowadzącej z Zakopanego w kierunku Gubałówki doszło do wypadku, w którym jeden z samochodów przewrócił się na bok.
Na miejsce skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem oraz Ochotniczą Straż Pożarną w Kościelisku, które zabezpieczyły teren i całkowicie zamknęły przejazd drogą w miejscu wypadku. Na miejscu czynności wyjaśniające prowadzi policja, ustalając przebieg i przyczyny zdarzenia. Jedna z osób podróżujących pojazdami objęta została opieką ratowników medycznych i przebywa w karetce.Mieszkańcy okolicznych posesji nie kryją, że wypadek nie był dla nich zaskoczeniem. Jak podkreślają, w tym rejonie regularnie dochodzi do kolizji i groźnych sytuacji na drodze. Wąska jezdnia, duży spadek terenu oraz brak chodników sprawiają, że każdy błąd kierowcy może mieć poważne konsekwencje.
- Samochody często uszkadzają ogrodzenia, zdarzały się już dachowania. Kierowcy jeżdżą tu zdecydowanie za szybko - relacjonują mieszkańcy. Obawy budzi zwłaszcza bezpieczeństwo pieszych, którzy muszą poruszać się poboczem bez żadnej ochrony.
Mieszkańcy liczą, że kolejne niebezpieczne zdarzenie przyczyni się do podjęcia działań poprawiających bezpieczeństwo na tym odcinku drogi.
Za spowodowanie kolizji na ul. Salamandra policjanci ukarali 59-letnią mieszkankę powiatu tatrzańskiego. Kierująca samochodem Suzuki Vitara otrzymała mandat karny w wysokości 1020 złotych oraz 10 punktów karnych.
e/r









