Po dekoracji zwycięzców konkursu indywidualnego Pucharu Świata w skokach narciarskich na Wielkiej Krokwi na zeskok wyszedł Kamil Stoch. Nie brakowało słów wzruszenia, a także specjalnie dla Kamila - "Mazurka Dąbrowskiego". Odśpiewał go stojąc u boku prezydenta RP.
W niedzielę na Wielkiej Krokwi ostatni skok w karierze w Pucharze Świata oddał Kamil Stoch. Potrójny mistrz olimpijski nie ukrywał, że jest zawiedziony tym, jak wypadł jego ostatni start przed polskimi kibicami w Zakopanem. - Puściły mi nerwy - wyznał dziennikarzom. Wśród tysięcy kibiców na trybunach zasiadł prezydent RP Karol Nawrocki. To był ostatni Puchar Świata w jego karierze. Pożegnał go dyrektor PŚ Sandro Pertile. Wśród obejmujących, gratulujących i dziękujących Stochowi był Adam Małysz, koledzy z drużyny oraz Karol Nawrocki. Prezydent specjalnie przyjechał do Zakopanego na ostatni występ Stocha w PŚ.
Zawody w Zakopanem wygrał Anże Lanisek. Słoweniec dedykował swoje zwycięstwo Kamilowi, którego nazwał "królem Zakopanego i skoków". Stoch jeszcze się na skoczni pojawi - będzie to w marcu w Planicy.
s/
















