RABKA-ZDRÓJ. Chodzi o budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 1.
Przypomnijmy, że na początku marca 2024 r. burmistrz Leszek Świder poinformował, że miasto było zmuszone zrezygnować z 2,8 mln zł dotacji na budowę pełnowymiarowej hali sportowej. Odpowiedzialność za to zrzucił na radnych, którzy - jak przekonywał - mieli zablokować realizację tej inwestycji. Sprawa doprowadziła do licznych spięć i ostrej wymiany zdań z radnymi, którzy poczuli się dotknięci tą sytuacją. W efekcie radni zarzucili burmistrzowi manipulacje faktami.Budowa takiego obiektu w wersji "na ubogo" to koszt kilkunastu milionów złotych, a porządna sala pełnowymiarowa z zapleczem to kwestia ponad dwudziestu milionów. Jak zaznacza burmistrz, nie ma szans, by pozyskać pieniądze, które wystarczą na pokrycie całości kosztów. I sam stawia pytanie, czy będzie odwaga radnych, by podjąć wyzwanie i determinacja, by to zrealizować.
I podaje za przykład przebudowę szpitala, gdzie również na początek nie było zagwarantowanych wystarczających środków, a mimo to udało się je pozyskać i dokończyć kosztowną inwestycję.
- Rozmawiałem z radnymi, będę przygotowywał uchwałę intencyjną, ale póki co, nie ma żadnego naboru na tego typu projekty. Na dziś, warunki do uprawiania wuefu szkoła ma słabe, żeby nie powiedzieć złe - podkreśla.
Czyli najpierw szukanie pieniędzy, a jak się znajdą, to wówczas zapadnie decyzja w sprawie budowy?
Jest w takim przypadku obawa, że jeśli się nie znajdzie pieniędzy, to trzeba będzie budować za swoje.
- Wtedy tak, nie będzie innego kierunku. Ale taka sala zawsze znajdzie zastosowanie i będzie wykorzystana. Nawet patrząc przez pryzmat stadionu - widać, że zapotrzebowanie na obiekty sportowe jest ogromne - podsumowuje burmistrz.
fi/


