14.01.2026, 19:00 | czytano: 3999

Rewolucja czy oszukani górale? Chaos informacyjny na drodze do Morskiego Oka

Andrzej Pietrzyk, wójt Gminy Bukowin Tatrzańska / zdj. Marcin Szkodziński
Droga do Morskiego Oka, jeden z najbardziej obleganych szlaków w polskich Tatrach, staje się areną bezprecedensowego sporu. Choć rok temu wydawało się, że "list intencyjny" przyniósł upragniony kompromis, dziś wcześniejsze ustalenia wiszą na włosku. Fiakrzy mówią o zdradzie, turyści o niepewności, a samorządowcy o matematyce, która nie daje szans tradycyjnym zaprzęgom.
W centrum zamieszania jest model transportu hybrydowego: konie do Wodogrzmotów Mickiewicza, a dalej elektryczne busy. Problem w tym, że diabeł tkwi w szczegółach, których - jak się okazuje - nikt wcześniej nie "zwerbalizował".
Kompromis, który przestał istnieć?

Pierwotne założenie było jasne: bilet łączony. Turysta wsiada do fasiągu na Palenicy Białczańskiej, dojeżdża do Wodogrzmotów, a tam przesiada się do elektrycznego busa jadącego na Włosienicę. Taka konstrukcja miała chronić interesy wozaków. Dziś rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

- Nikt nikogo do niczego nie zmusi. Jeśli ktoś nie będzie chciał wsiąść do wozu ciągniętego przez konie, to po prostu przejdzie te trzy kilometry pieszo i wsiądzie do busa, który będzie na niego czekał u Wodogrzmotów - przyznaje szczerze Andrzej Pietrzyk, wójt gminy Bukowina Tatrzańska.

To właśnie ta "opcja pominięcia koni" budzi największe oburzenie wśród fiakrów. Odcinek do Wodogrzmotów jest stosunkowo płaski i łatwy. Jeśli turyści masowo wybiorą spacer do punktu przesiadkowego, tradycyjne bryczki stracą rację bytu.

Matematyka przeciwko koniom: 16 busów zmieni wszystko

Tatrzański Park Narodowy planuje zakup aż 16 elektrycznych busów w ramach rządowego programu grantowego. To liczba, która zdaniem wójta Pietrzyka, całkowicie zdominuje szlak. 10 busów (20-osobowych) przewiezie 200 osób w jednym kursie. Tymczasem wszystkie zaprzęgi razem wzięte (15 wozów po 10 osób) zabierają jednorazowo 150 turystów.

- Nie trzeba być super kombinatorem, by wymyślić, że busy wywiozą wszystkich turystów. Fiakrzy nie będą mieli kogo wozić, bo przemiał busów jest dwukrotnie większy niż to, co oni wykonują w tym momencie - ostrzega wójt.

Logistyczny węzeł gordyjski pod Wodogrzmotami
Poza ekonomią pojawia się problem techniczny: miejsce. Droga do Morskiego Oka nie jest z gumy. Punkt przesiadkowy przy Wodogrzmotach Mickiewicza musi pomieścić 16 busów oraz długie fasiągi.

Samorządowcy zapowiadają testy bezpieczeństwa, by sprawdzić, czy ta "ruchliwa arteria" w ogóle udźwignie taką liczbę pojazdów bez narażania pieszych.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

TPN chciałby, aby system ruszył w maju 2026 roku, jednak wójt Bukowiny Tatrzańskiej studzi optymizm. Procedury przetargowe, produkcja i dostawa 16 specjalistycznych pojazdów wymagają czasu. Realnym terminem wydają się nadchodzące wakacje.

Jedyną nadzieją dla fiakrów pozostaje stworzenie spółki, która mogłaby stać się operatorem rządowych busów. Jeśli wozacy sami będą nimi zarządzać, model biletu łączonego ma szansę przetrwać. Jeśli jednak park wybierze zewnętrznego operatora, bryczki mogą na zawsze zniknąć z krajobrazu tatrzańskiego szlaku, zastąpione przez cichy szum elektrycznych silników.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
ED15.01.2026, 15:44
no i co Panowie,,górale,, abo sie wieście za ciupagi i POgonicie tyk wasyk ponów co wom nakazują[CO,JAK i CYM]abo bedziecie mieć g... w kiesyni i do godanio HEJ i do roboty
Gość15.01.2026, 12:19
Niech w końcu się fiakrzy wezmą za prawdziwą pracę i zaczną uczciwie płacić podatki. To ich chyba najbardziej boli, że mniej kasy będzie, a trzeba będzie więcej popracować.
L15.01.2026, 11:14
@K
1000% racji!
Wańkowicz15.01.2026, 10:22
Dyrekcja parku: należy ograniczyć ruch turystyczny na terenie parku. Ta sama dyrekcja plus jej nadzór: zwiększmy przepustowość transportu publicznego dwukrotnie! - na pewno wtedy ruch spadnie.
Kocham Góry15.01.2026, 10:13
Jak będzie taki ruch na trasie 16 busów i fasiagi to gdzie się pytam miejsce dla turystów ?
Przypominam to szlak turystyczny a nie autostrada !!!
Kto nie da rady iść w góry to nie idzie są łatwiejsze szlaki.
No ale biznes jest biznes
Byle kasę trzepać na ceprach i arabach
Żenada
Pijawka15.01.2026, 09:54
Specjaliści w garniturach w zaciszu gabinetów spuścili proste chłopstwo gołym tyłkiem po nieheblowanej desce

Wszystko co dochodowe w kraju przepadło nie będzie Polak w Polsce gospodarzem lecz parobkiem
Jak tu skończą to się wezmą za flisaków, wynajem....
wrrr15.01.2026, 08:35
wyjście jest. obsadzić fiakrami stanowiska wójta, starosty i ministra. sami ze sobą nie będą się kłócić.
Optymista15.01.2026, 08:34
A może by tak wprowadzić busy na Krupówkach. Droga bardzo uczęszczana przez turystów.
Anka15.01.2026, 07:45
Niszczmy dalej wszystko, co nasze, tradycyjne, polskie... Niemieckie czy unijne na pewno jest lepsze, a jak do tego jeszcze zielone, albo tęczowe to już na prawdę raj na ziemi!
wsiok15.01.2026, 07:20
Uj... się tych koni do Morskiego. A czemu nie ma takiej afery wokół koni na rynku w Krakowie???
KOmuna15.01.2026, 06:51
Nareszcie!!! W tym przypadku POpieram całą KałOlicję, że POtrafiła to tak sprytnie rozwiązać. Nareszcie!!!
Remember15.01.2026, 06:41
Pamiętam medialną konferencję Hening-Kluski, podczas której poinformowała o sukcesie negocjacji z fiakrami. To teraz uśmiechać się, powiat tatrzański z Jagodnem trzyma się. I tu i tu wygrała KO, PSL, Hołownia i Lewica.
piotrek15.01.2026, 04:23
za każdym razem jak duda przyjeżdżał na podhale to właziliście mu do ... a on na koniec swej marnej kadencji o której yrzeba jak nnajszybciej zapomnieć - wystawił was górale do wiatru podpisując właśnie tą ustawę o transporcie ...
P..14.01.2026, 21:16
Byłem z 20 razy i żadnego konia nie wykorzystałem. Polecam.
Osiol14.01.2026, 20:58
No to zwracać wywlaszczenia.
K14.01.2026, 20:04
A może w ogóle zakazać jakiegokolwiek transportu na szlaku? Jak ktoś jest tak spasiony, że nie przejdzie tego łatwego szlaku, to niech siedzi na Krupówkach a nie bierze się w góry.
Kaśton14.01.2026, 19:59
I bardzo dobrze....
miejscowy14.01.2026, 19:38
Obietnice Dyrektora i Minister to jedno wielkie oszustwo, dla nich liczy się tylko kasa i władza.Żadnych zasad i zero klasy i honoru ! Szkoda,że tak łatwo się dają na to nabierać inni.Trzeba twardo powiedzieć Dość tego !!
P14.01.2026, 19:08
Ale ekologia, busy w parku narodowym?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl