19.01.2026, 16:50 | czytano: 1992

Blisko 8 godzin trwała wyprawa ratunkowa po rannego taternika na Mnichowym Progu

Zgłoszenie o wypadku na Centralę TOPR dotarło wczoraj o godzinie 18:51. Wynikało z niego, że taternik prowadząc ostatni wyciąg drogi wspinaczkowej Rysa Strzelskiego, odpadł od ściany i po ponad 10-metrowym locie doznał obrażeń miednicy oraz głowy.
W kierunku poszkodowanego taternika niezwłocznie udało się 4 ratowników, przebywających w tym momencie w Schronisku nad Morskim Okiem, kolejnych 17 wyruszyło z Zakopanego.
Po dotarciu do poszkodowanego i udzieleniu mu pomocy medycznej, przy pomocy technik linowych wyciągnięto go na Mnichowy Taras, skąd w noszach typu SKED przetransportowano go do Schroniska przy Morskim Oku. Stąd samochodem przewieziono go na Palenicę Białczańską i przekazano załodze karetki pogotowia. Poszkodowany taternik trafił do zakopiańskiego szpitala.

Do transportu całego niezbędnego sprzętu kolejny raz wykorzystano drony transportowe.

Wyprawa zakończyła się przed godziną 3 nad ranem i odbywała się przy bardzo niskiej temperaturze. W Tatrach panują w pełni zimowe warunki.

Źródło: TOPR, oprac.r/
Może Cię zainteresować
komentarze
Optymista20.01.2026, 09:56
A gdzie teraz komentarze typu zamknąć Tatry, obciążyć kosztami.
Pasja piękna ale trzeba mieć respekt, bo góry i wody nie znoszą chojractwa
do \"z tąd\"20.01.2026, 08:18
typowy komentarz "Pana Mądrali"
z tąd19.01.2026, 18:04
Cóż.Pasja niestety wygrywa z rozumem a potem skutki opłakane.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl