RABA WYŻNA. Choć podobne uchwały były podejmowane w innych miejscowościach gminy, także i tym razem nie brakowało emocji.
Chodzi o przedszkole przy kościele w centrum Raby Wyżnej. Mimo że od września formalnie zostanie przyłączone do szkoły, to dzieci pozostaną na starym miejscu. - To tylko zmiana administracyjna - przekonywał podczas dzisiejszej sesji wójt Tomasz Rajca.Sieci porządkowanie
Uchwała dotycząca utworzenia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Rabie Wyżnej z połączenia Szkoły Podstawowej im. Świętej Jadwigi Królowej w Rabie Wyżnej i Przedszkola Gminnego w Rabie Wyżnej wywołała długą dyskusję.
Projekt zyskał pozytywną opinię kuratorium oświaty, oświatowych związków zawodowych oraz rady pedagogicznej przedszkola. Negatywnie jednak wypowiedziała się rada pedagogiczna szkoły podstawowej. Tu obawy miały dotyczyć pogorszenia komfortu pracy.
- To kontynuacja działań mających na celu uporządkowanie sieci szkół. Obłożenie pracą administracyjną sukcesywnie wzrasta. Wchodzą nowe regulacje, KSeF - przekonywała Ewa Miśkowiec, kierowniczka Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół.
Jak dodała, to kontynuacja procesu, który zaczął się jeszcze w 2014 roku, gdy pierwszy taki zespół powstał w Rokicinach Podhalańskich. Potem była też Sieniawa, Podsarnie czy Skawa.
Mniej znaczy... więcej?
Po utworzeniu zespołu, ogłoszony zostanie konkurs na dyrektora i utworzone zostanie drugie stanowisko wicedyrektora, które miałaby objąć dyrektor przedszkola. Z obsługą administracyjną poradzić sobie mają dwa sekretariaty funkcjonujące obecnie w szkole podstawowej.
Swoje obiekcje zgłosiła radna Małgorzata Łapka zauważając, że połączenie będzie skutkować zmniejszeniem o 1,8 etatu na wsparcie pedagogiczno-psychologiczne uczniów zespołu. - To zmniejszenie pracy specjalistów o 36 godzin - zauważyła.
Jednak zdaniem szefowej ZEAS to nie liczby godzin decydują o pomocy, ale jej organizacja.
- To wynik działań ustawodawcy - takie są limity pomocy psychologiczno-pedagogicznej. W jednostkach powyżej 100 uczniów zobowiązani jesteśmy do zapewnienia minimum 2 etatów, czyli 44 godz. Takie samo wsparcie w takiej samej wysokości mamy w szkole. W przedszkolu tymczasem nie mamy psychologa, a w szkole już tak, więc zwiększamy tę pomoc- tłumaczyła Ewa Miśkowiec.
Wójt Tomasz Rajca podkreślał, że połączenie nie ma na celu pozbawienia opieki specjalistów, ale usprawnienie systemu zarządzania, uniknięcie zatrudniania dodatkowego dyrektora i sekretariatu. Co ma przynieść oszczędności.
- Mamy problem niżu demograficznego, a za tym idą subwencje rządowe i coraz większe straty i trzeba więcej dokładać do oświaty. Zaskoczyło mnie, że grono nauczycielskie się nie godzi na tę reformę. Ale tu nikogo nie zwalniamy, grono musi z nami współpracować i zrozumieć, że znajdujemy się w takiej sytuacji - zauważył radny Zbigniew Marszałek.
Wójt, dopytywany o to przez Mateusza Szklarza podkreślał, że w uchwale nie ma ani jednej wzmianki o możliwości przeniesienia dzieci z przedszkola do szkoły.
A drogi za co?
- Dzieci dalej będą uczęszczać do przedszkola przy kościele i będą funkcjonować dwie szkoły. Trzeba pamiętać, że będziemy musieli zmierzyć się z niżem demograficznym. W ciągu minionych pięciu lat ilość urodzeń spadła ze 179 dzieci do 109 w minionym roku. Ubyło nam 70 dzieci! U nas ten proces postępuje. Będziemy mierzyć się z problemem, czy placówki takie będą miały rację bycia. Ale to odległa przyszłość.
I zauważa, że trzeba będzie się przymierzyć się do tego, by na takie miejsca wykorzystać budynek tysiąclatki.
- Tam jest osiem oddziałów, każdy ma swoją klasę i dodatkową własną świetlicę. Kiedy ja chodziłem do szkoły to było ich 18. To komfort, ale za tym idą pieniądze. A potrzeb mieszkańców jest wiele, nie tylko oświata. Drogi nie są budowane... A to też ważna potrzeba. Mamy 439 km dróg gminnych, z których w ciągu 30 lat zbudowaliśmy 135 km nawierzchni twardej. W takim tempie to pozostałe zrobimy w ciągu 70 lat... A kanalizacja? Jest w Rabie Wyżnej, części Rokicin, zaczęliśmy ją w Skawie. A co z innymi miejscowościami? Mamy budżet, z którego oświata pochłania ponad 40%. Takie reformy są zasadne - przekonywał Tomasz Rajca.
Ostatecznie w głosowaniu uchwałę poparło 7 radnych, 4 było przeciw, a 4 kolejnych wstrzymało się od głosu.
fi/


