02.07.2010, 19:30 | czytano: 1876

Quadem wzdłuż granic Polski. Artur Labudda dotarł do naszego regionu

arch. straży granicznej
Artur Labudda, niepełnosprawny podróżnik, który quadem przemierza granice Polski, dotarł do półmetka swojej wyprawy. W tym tygodniu spodziewany jest na Podhalu.
Wielka wyprawa wzdłuż granic kraju zaczęła się w poniedziałek, 14 czerwca na Helu. Niepełnosprawny podróżnik, mający na koncie już wyprawę na Syberię, wyruszył quadem wzdłuż granic Polski trasą liczącą ok. 4.000 km. Honorowy patronat nad jego wyprawą objął m.in. Komendant Główny Straży Granicznej płk SG Leszek Elas.
18 czerwca Artur Labudda dotarł do Lubieszyna, a kolejnego dnia wyruszył ze Słubic do Olszyny pokonując tereny przygraniczne będące w zasięgu terytorialnym Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

W kolejnych etapach ze Świecka do Zgorzelca towarzyszyli podróżnikowi funkcjonariusze z Placówek w Świecku, Zielonej Górze-Babimoście, Olszynie i Zgorzelcu, służąc radą w doborze dróg, jak i wskazując miejsca warte obejrzenia na zachodniej granicy.

21 czerwca Labudda wjechał na teren odpowiedzialności Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej. Funkcjonariusze SOSG towarzyszyli podróżnikowi na odcinku południowo-zachodniej granicy, zapewniając pomoc w obsłudze czterokołowca. Pobyt w SOSG przedłużył się nieoczekiwanie o kilka dni - quad uległ awarii. Pojazd po czterech dniach został naprawiony. W tym czasie podróżnik przebywał w Komendzie Hufca ZHP im. Bohaterów WOP w Bystrzycy Kłodzkiej. 28 czerwca Artur Labudda wyruszył w dalszą drogę.

Kolejnym etapem podróży Artura Labuddy był odcinek służbowej odpowiedzialności Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu. Poruszając się wzdłuż granicy państwowej zwiedził kolejno Placówki Straży Granicznej w Nysie, Raciborzu i Cieszynie.

30 czerwca, zwiedzając po drodze styk trzech granic „Beskid”, opuścił teren służbowej odpowiedzialności Śląskiego Oddziału Straży Granicznej.

Artur Labudda ma 35 lat. Jako osoba niepełnosprawna, poruszająca się od 22 lat na wózku inwalidzkim (w wypadku kolejowym stracił obie nogi) chce przełamać stereotyp osoby niepełnosprawnej, pokonując kolejne granice - samego siebie, tabu, ludzkich przekonań i własnych słabości.
Trasa, którą chce pokonać, biegnie z Helu, wzdłuż linii brzegowej do Świnoujścia, a potem m.in. przez Szczecin, Zgorzelec, Szklarską Porębę, Duszniki Zdrój, Cieszyn, Zakopane, Szczawnicę, Muszynę, Przemyśl, Hrubieszów, Terespol, Białowieżę, Sejny, Gołdap, Bartoszyce, Elbląg, Gdańsk, by zakończyć się w miejscu startu, czyli na Helu.

Straż Graniczna udziela Arturowi Labuddzie logistycznego wsparcia na trasie przejazdu, szczególnie w przypadku technicznych usterek quada.

Dziennik podróży Artura Labuddy na www.granicamibezgranic.pl.

s/
Może Cię zainteresować
komentarze
Xman02.07.2010, 19:40
Z tego co widzę to na opale jedzie. to wolno tak?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl