WĘGRY. Na torze Hungaroring rozegrano Grand Prix Węgier. Robert Kubica na dole stawki. Powodem była kara za wjechanie w bolid Adriana Sutila z Force India. Polak ale po odbyciu kary przejazdu przez boksy - zrezygnował z jazdy.
Polak po raz trzeci w tym sezonie nie dojechał do mety - w klasyfikacji mistrzostw ma 89 punktów i jest ósmy.Tor wydaje się być "pechowym". Nico Rosberg zgubił źle dokręcone koło do bolidu. Mechanik Renault, który operował lizakiem informującym kierowcę o stanie zmiany opon dał Kubicy znak, że ma wolna drogę. Nasz zawodnik ruszył - a w tej samej chwili przed swój garaż zjeżdżał Adrian Sutil z Force India. Polak wjechał w niego i zniszczył mu pojazd. Zdjęcia WolfPrint
opr. s./
















