BRAZYLIA. Rafał Sonik jest pierwszym w historii zagranicznym kierowcą quada, który wygrał Rally dos Sertões (zwany „Małym Dakarem”). Tym samym zapewnił sobie mocną pozycje lidera i Puchar Świata FIM w Cross - Country na jedną rundę przed końcem sezonu.
- "Rajd Brazylii był bardzo ciężki i był wielkim wyzwanie dla mnie i dla mojego sprzętu. Udało się. Wygrałem i jestem bardzo zadowolony zarówno z tytułu, jak i z tego, że zdobyłem go właśnie w Brazylii" - mówił na mecie mistrz Sonik.To była IV runda Mistrzostw Świata - Puchar Świata - Rajd Dos Sertões. Zawodnicy mieli do pokonania bardzo ciężkie 10 etapów i ponad 4500 kilometrów. Piach, kurz, błota, rzeki, drogi oraz bezdroża. - "Jestem bardzo szczęśliwy, że wystartowałem w dos Sertões po raz pierwszy, a przede wszystkim, z tego, ze mogłem ścigać się z wieloma doświadczonymi i szybkimi zawodnikami. Doskonały klimat, zapierające dech w piersiach krajobrazy... Sertões wyzwoliło dużo adrenaliny przed Dakarem"- komentuje.
Całą trasę odcinków specjalnych w rajdzie Sonik pokonał w czasie zsumowanym 30h 18 min 11 sek. Wyprzedził swojego brazylijskiego rywala Francine Souza Costa o 2h i 15min.
W tym roku Rajd Dos Sertões przypieczętował zwycięstwo dla trzech Mistrzów Świata. David Casteau, Marc Coma, i Rafał Sonik mają już zwycięstwo w cyklu mistrzostw świata w kieszeni.
s/







