Nowotarżanin Oskar Pieprzak wrócił z II miejscem w klasyfikacji generalnej z ostatnie edycji najtrudniejszego qudowego rajdu w Polsce pn. "Dzicz Bieszczadzka", który w miniony weekend został rozegrany w miejscowości Stężnica, koło Baligrodu w Bieszczadach. To największy sukces nowotarżanina odkąd rokrocznie startuje w tej imprezie. Dotychczas przywoził III miejsca.
Była to ostatnia impreza, jaką organizatorzy przygotowali pod nazwą Dzicz Bieszczadzka. Od przyszłego sezonu impreza zmienia przybierze formę Pucharu Polski i będzie organizowana w różnych miejscach Polski.- Do imprezy przygotowany byłem z bardzo duża starannością - quad został rozebrany w drobny mak i cześć po części złożony, osprzęt i wyposażenie quada także na najwyższym poziomie - mówi w rozmowie z nami Oskar Pieprzak. - Musiałem zadbać o każdy szczegół, bo wszystko zapowiadało ze impreza będzie na wysokim poziomie, dojechały wszystkie najlepsze teamy w całej Polski, które interesuje tylko mocna rywalizacja i zwycięstwo. Do startu stanęło ponad 90 quadów, w klasie Extreme i Adventure, wśród nich także nasi dobrzy koledzy z Witowa którzy zajęli 7. miejsce.
Nowotarżanin wystartował w klasie Extreme. Jego team partnerem na czas rajdu był Piotr Kurek z Sanoka. - Piotrek to bardzo dobry rider, który nabiera coraz więcej doświadczenia. Wystartowaliśmy na quadach Yamaha Grizzly 450. Wylosowaliśmy start o godzinie 22.00, limit czasu na przejazd całej trasy wynosił 19 godzin. Trasa składała się z 4 oesów, rozstawionych kilka kilometrów od siebie. Dwa pierwsze odcinki przebiegały korytami zupełnie dzikich potoków, kolejne dwa to bardzo mocno nachylony teren, w którym nie zabrakło mocnych trawersów, kilkudziesięciometrowych zjazdów, podjazdów - jak sie finalnie okazało to właśnie ten teren zweryfikował najbardziej umiejętności i przygotowanie sprzętowe zawodników - relacjonuje Oskar Pieprzak.
- To bardzo bardzo dobry wynik, o którym marzyłem po zdobyciu dwukrotnie trzeciego miejsca. To mój najlepszy wynik w tej imprezie, wspaniałe zakończenie cyklu imprez Dzicz Bieszczadzka. Po takim wyniku z optymizmem i dużym spokojem będę czekał na kolejny rok i kolejne imprezy. Bardzo dziękuję Maciejowi, mojemu mechanikowi, który wraz ze swoim zespołem wykonał wspaniałą robotę i perfekcyjnie przygotował mój sprzęt. Dziękuję także serwisowi motocyklowemu PS Bikes z Nowego Targu, za wszelkie wsparcie techniczne jakie od nich otrzymałem podczas tej imprezy - dodaje.
Oskar Pieprzak nie należy do żadnego klubu czy zespołu. Starty w Dziczy i jazdę na quadach traktuje hobbystycznie. - Może się to zmieni, gdyż po tej imprezie dostałem ciekawą propozycje od dealera Yamaha Poland, na szczegóły poczekajmy, nie chciałbym w tym momencie ich zdradzać - mówi.
r/



Inna sprawa to ocieplenie klimatu ktore poglebia sie z roku na rok. Powodzie sa coraz bardziej ogromne i niszczycielskie. Przyklad to powodzie w Tajlandii, we Wloszech (16 ofiar). Cale poludnie Francji jest zatopione.