14.12.2011, 00:28 | czytano: 3732

Wilk syty i owca cała. Testy Suzuki Swift (zdjęcia)

zdj. Michał Adamowski
Typowy mężczyzna marzy o samochodzie z mocnym silnikiem, jednocześnie surowym i wygodnym, nowoczesnym i doskonale prowadzącym się, sportowym i eleganckim. Czy miejskie „wozidełko” reklamowane niegdyś przez Joannę Brodzik – symbol kobiecości – może zainteresować przeciętnego samca? Przyjrzyjmy mu się.
Suzuki Swift w 2010 r. przeszedł face lifting. Zmiany zewnętrzne są kosmetyczne. Przednie lampy optycznie się powiększyły, z tyłu nieco zmieniono tylną klapę i kolorystykę lamp. W redakcji oceniliśmy te zmiany jednoznacznie negatywnie. Stylistka samochodu utraciła spójność, choć nadal bryła jest zwarta i ma styl. Modyfikacje tylnej klapy naszym zdaniem także zepsuła wygląd samochodu, ale bezdyskusyjny jest już fakt, że próg załadunku znaczenie się podniósł, a to w samochodzie miejskim dość ważna sprawa. Pytanie tylko - co znaczą nasze sądy, skoro większość kobiet zachwyca się nowym Swiftem? Pozostaje pochylić głowy i przyznać, że zupełnie się z nie znamy.
Wnętrze suzuki niewątpliwie zyskało na liftingu. Nadal urządzone jest bardzo funkcjonalne, a zyskało na stylu. Zegary, kierownica ze sterowaniem audio, panel radia – teraz te elementy są po prostu ładne. W samochodzie siedzi się dosyć wysoko, co zdecydowanie poprawia widoczność. Zakres regulacji fotela kierowcy jest wystarczający.

Pierwsze wrażenie jazdy małym Suzuki rozczarowało nas. Samochód reagował ospale na żądanie szybszej jazdy. Silnik pracował cicho, spalanie było niskie, ale to nie to, czego oczekuje większość mężczyzn. Dopiero wyjazd poza miasto pokazał prawdziwe oblicze Swifta. Mały motor „wkręcony” na wysokie obroty może nie jest już oszczędny, może pracuje głośniej, ale jego siła jest niewątpliwie większa. Zupełnie wystarczy do naprawdę sprawnej jazdy.

W samych superlatywach natomiast można wypowiadać się o zawieszeniu. Nierówności tłumi przyzwoicie, nie odbiega od średniej w swojej klasie. Jednak to, co daje kierowcy w ciasnych zakrętach, to już porównać można z autami z wyższych segmentów. Prowadząc Suzuki doskonale wiedzieliśmy, gdzie leży granica jego możliwości. A nawet przekroczywszy ją – co jest naprawdę trudne – byliśmy pewni, że banalnie prosto wyprowadzimy samochód z niebezpiecznej sytuacji.

Swift to naprawdę dobry, dopracowany samochód. Dla nas lifting ma swoje plusy i minusy, ale na pewno odświeżył samochód. Silnik spokojnie daje radę z niewielkim autem, ale zawieszenie jest tak fantastyczne, że aż żal, że nie ma większej mocy.
No i cóż… Żona ma ładne - przynajmniej według niej - autko miejskie, spalające niewielką ilość paliwa i bardzo wygodne, a mąż drapieżcę z zawieszeniem godnym GTi. Wilk syty i owca cała…

Sebastian Chrobak

Zdj. Michał Adamowski
Może Cię zainteresować
komentarze
tester27.12.2011, 00:39
żona powinna przetrzeć oczy, lub okulary a mąż ... no cóż, kot domowy także jest poniekąd drapieżny :D Gratuluję "testu", dobrze że nie ciążowy, bo zaskoczenie byłoby kosmiczne ... Niemniej pozdrawiam :D
happy24.12.2011, 07:25
wszystkie warunki spełnia mój focus 136 kM sedan :)
ecodriving21.12.2011, 15:57
meg, naucz sie jezdzic to bedzie palilo mniej hehe :D
meg21.12.2011, 09:23
Pan Jacek ma rację. HAHA małe spalanie??? Ja takim jeżdżę i pali koło 8l. jak na takie małe autko to dla mnie duuużo, koszt przeglądu - w granicach 600 złotych. Koszt samego samochodu również jest duży w zależności od silnika i wyposażenia ale ok 48 tys. Poza tymi minusami jak narazie spisuje się świetnie.
mmmmm19.12.2011, 18:05
Przecież to nie jest wersja po face liftingu, tylko "zupełnie nowy" model... a tak po za tym widzę że model z salonu w Nowym Targu... Omijajcie ten salon szerokim łukiem. Jak już Ci sprzedadzą samochód to mają Cię gdzieś. Serwis to totalna porażka. Pan kierownik Marek to totalny gbur. Kiedyś jak reklamowałem w moim sx'ie wspomaganie kierownicy to zaczął być bardzo niemiły. Podstawowych usterek nie umieją naprawić. Podziękowałem temu serwisowi po zakończeniu gwarancji :-)
Snikki15.12.2011, 19:51
Czy w tym "serwisie" p.kierownik dalej uśmiecha się do klientów?To umie dobrze zrobić.
Sebastian14.12.2011, 22:45
Panie Jacku, dane o których Pan mówi są ogólnie dostępne choćby na stronach internetowych Suzuki. Naszym zdaniem ważniejsze są wrażenia z jazdy, których - obiektywnych, naturalnie - nie można szukać w oficjalnych źródłach. Dlatego też opisujemy te drugie, często zaniedbując suche dane i liczby.
Pozdrawiam!
jacek14.12.2011, 12:45
Panie Sebastianie test to spalanie /podaje Pan że małe/, bardziej ogólnie się nie da??; koszty przeglądów, wyposażenie... nawet o cenie Pan nie wspomniał. Żenada a nie test
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl