W Zjednoczonych Emiratach Arabskich wystartował Puchar Świata w rajdach terenowych, pierwsza runda rywalizacji. W Abu Dhabi Desert Challenge wystartowało dziesięcioro Polaków, a wśród nich nowotarżanin Tadeusz Błażusiak.
Dla wielokrotnego mistrza świata w SuperEnduro to pierwszy pustynny rajd w karierze, ale drugi cross – country. – Najważniejsze będzie przejechać kolejne oesowe kilometry, zyskać nowe doświadczenie, przyzwyczaić się do GPS-u i roadbooka oraz nawigowania na otwartych pustynnych przestrzeniach. Po pustyni jeździłem wielokrotnie motocyklem crossowym, więc nie obawiam się wydm – mówił przed startem jednego z najbardziej prestiżowych zawodów terenowych, rozgrywanych od 1995 roku. Prolog w samochodowym rajdzie wygrał Krzysztof Hołowczyc, w gronie motocyklistów najszybszy okazał się Brytyjczyk Sam Sunderland, który wyprzedził o 0,6 s, kolegę z zespołu Hondy, Portugalczyka Heldera Rodriguesa. Jakub Przygoński był dziewiąty, Tadeusz Błażusiak - 11., a Łukasz Juszkiewicz - 36.
W niedzielę wszystkich zawodników czekało już prawdziwe ściganie. Pierwszy etap to niespełna 309 km, z czego 298 prowadził przez trudny nawigacyjnie odcinek specjalny w sercu arabskiej pustyni. Na trasę pierwszego odcinka wyjechały tylko samochody, ale ich start został opóźniony. Motocykliści i kierowcy quadów pauzowali z powodu burzy piaskowej, która uniemożliwiała start śmigłowcom ratowniczym.
Stefan Leśniowski


