01.02.2010, 13:12 | czytano: 3029

Test nowego Volkswagena Polo, zwycięzcy konkursu Car of the Year 2010

Fot. Michał Findura
Styliści Volkswagena wykonali kawał dobrej roboty projektując nową linię swoich samochodów. Golf zdobył już rzeszę zwolenników, zanim wprowadzono nowe Polo. Jednak to mniejszy brat zdobył prestiżowy tytuł samochodu roku na całym świecie, pokonując w finale Toyote IQ, Opla Astrę IV, Skode Yeti, Mercedesa klasy E, Citroena C3 Picasso oraz Peugeota 308.
Mieliśmy możliwość zrobić test rynkowego hitu. Nasz model w benzynowej wersji silnikowej 1.4, dysponującej mocą 85KM i 132Nm momentu obrotowego (osiągane przy 3800 obr/min.) bardzo dobrze radzi sobie na naszych podhalańskich drogach.
Rozpocznijmy jednak od stylistyki i bryły nadwozia. Nowy model jest od swego poprzednika dłuższy, szerszy i nieco niższy (3970x1682x1462). Zadziorny przód, spodoba się na pewno młodym klientom. Na pierwszy rzut oka nie można go odróżnić od Golfa, ale takie założenia były już przy pierwszej wersji auta w 1975 roku, po prostu Polo miało być i do dziś jest mniejszym Golfem. Zgrabna, elegancka i nowoczesna sylwetka miejskiego autka, to jeden z wielu atutów nowego VW. Wnętrze jest przestronne i zapewnia podróżnym z przodu dużo komfortu. Deska rozdzielcza zaprojektowana jest tak, by każdy mógł szybko i intuicyjnie z niej korzystać. Prostota i dobre wykończenie jest jego dużą zaletą. Materiały pokrywające przednią konsole nie są twarde i bardzo solidnie zostały skrojone do tego samochodu.

Producent duży nacisk położył na wygląd wnętrza, by nie siał nudą, chociaż nie można wymagać finezji od niemieckiego producenta, który z góry ma inne założenia. Auto już w podstawowej wersji jest dobrze wyposażone, a testowana przez nas odmiana Highline obejmowała m.in. ABS, ESP, ASR, poduszki powietrzne boczne oraz przednie dla kierowcy i pasażera, elektryczne szyby z przodu i z tyłu, elektryczne lusterka, halogeny przeciwmgłowe, radio CD/Mp3, klimatyzacje półautomatyczną Climatic, komputer pokładowy oraz 15-calowe koła z lekkich stopów. Kiedyś było to wyposażenie klasy średniej, dziś producenci wszystkich marek pakują wszelkie nowinki do swoich mieszczuchów, by zaspokoić nowych nabywców.
Jedyne co przeszkadza, i na co warto zwracać uwagę, to kształt foteli przednich. W lepszym wyposażeniu dostaniemy fotele sportowe. Fakt, są świetne, szczególnie przy dynamicznej jeździe. Dla młodych i szczupłych osób to duży plus, jednak samochód ten jest kierowany do każdego typu klienta, a osoby ciut tęższe i starsze, będą miały problemy z dłuższą podróżą, gdyż fotele będą po prostu za ciasne. Miejsca na tylnej kanapie jest w sam raz dla dwóch dorosłych osób. Do tego dochodzi bagażnik o pojemności 265 l z pełnowymiarowym kołem zapasowym w środku (280 l z zestawem naprawczym). Wystarczy to do codziennej jazdy i na weekendowy wypad czworga przyjaciół.

Wracając do napędu, 85-konna jednostka jak zapewnia producent na „setkę” potrzebuje 5,9 l paliwa. Nam komputer pokładowy wskazał trochę więcej. Otóż w mieście autko skusi się nawet na 9 l., w trasie ok. 5-5,5 l, co średnio w naszych terenach, szczególnie w zimie wychodzi przynajmniej 6,2 l/100km. Prawdopodobnie jest tak dlatego, że auto oprócz wyglądu, który aż krzyczy do nas „jestem mocny i szybki”, po prostu ma dobre zawieszenie. Doskonałe właściwości jezdne zachęcają do częstszego naciskania gazu, a pokonywanie ostrych zakrętów dostarcza sporo przyjemności. Polo od 0 – 100 km/h potrzebuje 11,9 s, a prędkość maksymalna wynosi 177 km/h. Testowany egzemplarz sprawdził się znakomicie w cięższych warunkach, podczas śnieżyc. Z dobrymi oponami potrafi wdrapać się nawet na …wyciąg narciarski.
Reasumując: nowy Volkswagen kontynuuje tradycje poprzedników, jeśli chodzi o przeznaczenie pojazdu, dodatkowo wprowadzając dużo świeżości do nowej wersji Polo. Auto jest dobrze wykonane i można na własne życzenie wyposażyć go we wszelkie dodatki ułatwiające i uprzyjemniające podróż.

Dziennikarze z 59 krajów nie na darmo uznali go Światowym Samochodem Roku. Proste w obsłudze, dobrze wykonane w nowoczesnym opakowaniu, z dużym wyborem gamy silników na pewno namiesza w światku samochodów miejskich.
Dane techniczne:

Pojemność, l/cm3: 1,4 / 1390
Moc max., kW (KM): 63 (85) / 5000
Max. moment obr., Nm przy obr./min.: 132 / 3800
Norma emisji spalin: EURO5
Skrzynia biegów: 5-biegowa manualna
Prędkość maksymalna: 177 km/h
Przyspieszenie (sek.), 0-80 / 0-100 km/h: 8,0 / 11,9
Masa własna pojazdu: 1070 kg
Dopuszczalna masa całkowita: 1550 kg
Ładowność: 555 kg
Pojemność zbiornika paliwa (l): 45
Pojemność bagażnika (l): 280
Średnie spalanie l/100 km: 6,2
Wymiary (długość/szerokość/wysokość): 3970/1682/1462

Tekst i zdjęcia Mariusz Findura
Może Cię zainteresować
komentarze
blob21.03.2010, 19:20
Taki brudny samochód to tylko w Autoremo można zobaczyć Pozdrawiam Mariusz ale samochód trzeba czasem wyczyścić biorąc go nawet z zaprzyjaźnionego salonu. Poza tym ten samochód ma wiele zalet ale też i wad. Jak każde małe auto miejsca ma dla 2 osób choć w homologacji pisze że 5 i wiem to z własnych doświadczeń że dla 5 osób się nie nadaje. Jeszcze jedną wadą jest spalanie małe, miejskie to też ekonomiczne a przynajmniej synonimy tego słowa a VW Polo w wersji V nie gardzi paliwem.
:)13.03.2010, 17:02
panie MACIEJU miejsc jest na 5 osob i komfort jazdy na 5
:)13.03.2010, 17:00
rewelacyjne autko :) sama je mam
port.@neostrada.pl10.03.2010, 19:07
Mylę się,czy chodzi o Peugeota 3008 /model z 2009 r./.,a nie 308. Tak przynajmniej informowała prasa motoryzacyjna.
pop18.02.2010, 08:27
Silnik 1.4 i 9 litrów w mieście. To ma być auto miejskie?
stand13.02.2010, 15:32
Czy ten samochód nie ma wad? Uważam, że trochę stronniczy ten test. I raczej wygląda na tekst sponsorowany a nie na rzetelny i obiektywny test samochodu. Ktoś chyba przepisał wszystkie dane ze strony producenta i nie dodał wiele od siebie.

A komfort jazdy 4 osób jest dyskusyjny.

Po takim tekście zastanawiałbym się nad zakupem tego samochodu u naszego dealera. Skoro zgodził się na taką reklamę to nie wygląda to zbyt solidnie. Boi się przedstawienia wszystkich faktów? Same superlatywy. Tak dobrze nigdzie nie ma, nawet w Erze.
Maciej09.02.2010, 12:26
do Haha... Bol to byl byl jakbym mial taki samochod... Najdrozsze czesci... Duze prawdopodobienstwo kradziezy... I jazda jak tokami...
A toki w sklepie przemyslowym za 100zl mozna kupic i nawet rejestrowac nie trzeba ani OC placic... :P
haha02.02.2010, 14:21
chłopie boli CIĘ bo niemasz takiego wózka............
Maciej01.02.2010, 16:58
Przepraszam czy Pan redaktor zostal oplacony przez firme VW ze wyglasza same achy i ochy nad samochodem?

Toz to zwykly maly samochod. Miejsca w srodku dla 4 doroslcyh osob tam w ogole nie ma. Conajwyzej dla 2. Do tylu nie da sie nawet wsiasc chcac miec komfortowa ilosc miejsca z przodu!!!

Mam nadzieje ze Pan redaktor nie poplamil z wrazenia tapicerki, a jesli tak, to ze udalo sie usunac zabrudzenia z "wysokiej jakosci materialow" :)

Wiecej obiektywizmu Panie redaktorze. O wadach tez nalezy pisac.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl