Styliści Volkswagena wykonali kawał dobrej roboty projektując nową linię swoich samochodów. Golf zdobył już rzeszę zwolenników, zanim wprowadzono nowe Polo. Jednak to mniejszy brat zdobył prestiżowy tytuł samochodu roku na całym świecie, pokonując w finale Toyote IQ, Opla Astrę IV, Skode Yeti, Mercedesa klasy E, Citroena C3 Picasso oraz Peugeota 308.
Mieliśmy możliwość zrobić test rynkowego hitu. Nasz model w benzynowej wersji silnikowej 1.4, dysponującej mocą 85KM i 132Nm momentu obrotowego (osiągane przy 3800 obr/min.) bardzo dobrze radzi sobie na naszych podhalańskich drogach. Producent duży nacisk położył na wygląd wnętrza, by nie siał nudą, chociaż nie można wymagać finezji od niemieckiego producenta, który z góry ma inne założenia. Auto już w podstawowej wersji jest dobrze wyposażone, a testowana przez nas odmiana Highline obejmowała m.in. ABS, ESP, ASR, poduszki powietrzne boczne oraz przednie dla kierowcy i pasażera, elektryczne szyby z przodu i z tyłu, elektryczne lusterka, halogeny przeciwmgłowe, radio CD/Mp3, klimatyzacje półautomatyczną Climatic, komputer pokładowy oraz 15-calowe koła z lekkich stopów. Kiedyś było to wyposażenie klasy średniej, dziś producenci wszystkich marek pakują wszelkie nowinki do swoich mieszczuchów, by zaspokoić nowych nabywców.
Jedyne co przeszkadza, i na co warto zwracać uwagę, to kształt foteli przednich. W lepszym wyposażeniu dostaniemy fotele sportowe. Fakt, są świetne, szczególnie przy dynamicznej jeździe. Dla młodych i szczupłych osób to duży plus, jednak samochód ten jest kierowany do każdego typu klienta, a osoby ciut tęższe i starsze, będą miały problemy z dłuższą podróżą, gdyż fotele będą po prostu za ciasne. Miejsca na tylnej kanapie jest w sam raz dla dwóch dorosłych osób. Do tego dochodzi bagażnik o pojemności 265 l z pełnowymiarowym kołem zapasowym w środku (280 l z zestawem naprawczym). Wystarczy to do codziennej jazdy i na weekendowy wypad czworga przyjaciół.
Wracając do napędu, 85-konna jednostka jak zapewnia producent na „setkę” potrzebuje 5,9 l paliwa. Nam komputer pokładowy wskazał trochę więcej. Otóż w mieście autko skusi się nawet na 9 l., w trasie ok. 5-5,5 l, co średnio w naszych terenach, szczególnie w zimie wychodzi przynajmniej 6,2 l/100km. Prawdopodobnie jest tak dlatego, że auto oprócz wyglądu, który aż krzyczy do nas „jestem mocny i szybki”, po prostu ma dobre zawieszenie. Doskonałe właściwości jezdne zachęcają do częstszego naciskania gazu, a pokonywanie ostrych zakrętów dostarcza sporo przyjemności. Polo od 0 – 100 km/h potrzebuje 11,9 s, a prędkość maksymalna wynosi 177 km/h. Testowany egzemplarz sprawdził się znakomicie w cięższych warunkach, podczas śnieżyc. Z dobrymi oponami potrafi wdrapać się nawet na …wyciąg narciarski.
Reasumując: nowy Volkswagen kontynuuje tradycje poprzedników, jeśli chodzi o przeznaczenie pojazdu, dodatkowo wprowadzając dużo świeżości do nowej wersji Polo. Auto jest dobrze wykonane i można na własne życzenie wyposażyć go we wszelkie dodatki ułatwiające i uprzyjemniające podróż.
Dziennikarze z 59 krajów nie na darmo uznali go Światowym Samochodem Roku. Proste w obsłudze, dobrze wykonane w nowoczesnym opakowaniu, z dużym wyborem gamy silników na pewno namiesza w światku samochodów miejskich.
Pojemność, l/cm3: 1,4 / 1390
Moc max., kW (KM): 63 (85) / 5000
Max. moment obr., Nm przy obr./min.: 132 / 3800
Norma emisji spalin: EURO5
Skrzynia biegów: 5-biegowa manualna
Prędkość maksymalna: 177 km/h
Przyspieszenie (sek.), 0-80 / 0-100 km/h: 8,0 / 11,9
Masa własna pojazdu: 1070 kg
Dopuszczalna masa całkowita: 1550 kg
Ładowność: 555 kg
Pojemność zbiornika paliwa (l): 45
Pojemność bagażnika (l): 280
Średnie spalanie l/100 km: 6,2
Wymiary (długość/szerokość/wysokość): 3970/1682/1462
Tekst i zdjęcia Mariusz Findura

















