20.02.2010, 17:19 | czytano: 6114

Lancer, Astra, Golf - krótki test kompaktów

Fot. Michał Adamowski
Na przykładzie klasy samochodów kompaktowych bez trudu można dostrzec, jak bardzo zmieniają się nowe samochody. Patrząc na poprzednie generacje popularnych modeli widać jak segment ten się rozwija. Nowe modele są nie tylko większe, bardziej zaawansowane technologicznie, ale również bardzo wygodne. Jak to zwykle bywa, za przyjemności się płaci, więc proporcjonalnie do standardów rośnie i cena.
Do testu wybraliśmy trzy ogólnodostępne, dobrze wyposażone samochody kompaktowe, których średnia cena to ok. 70 tys. zł, a są to: Mitsubishi Lancer Sportback, Opel Astra IV i VW Golf IV. Gdyby porównać ich poprzedników z początku lat 90-tych, samochody te nie odbiegały by zbytnio od siebie, jednak dziś każdy z nich ma swój własny styl.
Postanowiliśmy sprawdzić jak wybrane samochody sprawdzą się przez 2 dni jazdy w najróżniejszych warunkach, stawiając szczególny nacisk na komfort podróżowania oraz dobre właściwości jezdne na drogach o różnej nawierzchni. Zwycięzcy testu zostanie poświęcony osobny artykuł w którym opiszemy szczegółowo wszystkie dostępne wersje silnikowe jak również wersje wyposażenia.

MITSHUBISHI LANCER SPORTBACK 1,8 MIVEC

Zdecydowanie najdłuższy i najobszerniejszy, z ciekawą agresywną stylistyką i przodem zaczerpniętym ze sportowej odmiany EVO X. Sportback. Zadebiutował na polskim rynku niespełna 2 lata temu i niewątpliwie do dziś wyróżnia się wśród tłumu.

Testowany egzemplarz wyposażony jest w dynamiczny wolno-ssący szesnasto-zaworowy silnik o pojemności 1,8l ze zmiennymi fazami rozrządu MIVEC o mocy 143KM i maksymalnym momencie obr. 178Nm. Jest to podstawowa jednostka napędowa w tej odmianie Lancera.

Osiągi i spalanie:
Sporym plusem Lancera jest silnik. Mitsubishi znane jest ze sportowych tradycji, więc nawet podstawowa jednostka napędowa radzi sobie bardzo dobrze, jest dynamiczny i elastyczny , lecz stosunkowo głośny. Samochód o pokaźnych gabarytach przyspiesza od 0-100km/h w 10,4s i osiąga prędkość maksymalną 196km/h. Średnie zużycie paliwa to 9l.

Wnętrze:
Na dobrą jakość wykonania oraz na przestronność, czy ilość miejsca dla wszystkich pasażerów ,nikt nie może narzekać. Jeśli chodzi natomiast o wygląd, jest on na tle konkurencji mocno archaiczny. Ergonomia jest całkiem w porządku, obsługa przełączników nie sprawi problemu. Minusem jest kolumna kierownicza, regulowana tylko w jednej płaszczyźnie. W standardowym wyposażeniu Lancera Sportback znajduje się między innymi system Aktywnej Stabilizacji Toru Jazdy i Kontrola Trakcji (ASTC), ABS z EBD, 9 poduszek bezpieczeństwa, manualna klimatyzacja, centralny zamek sterowany pilotem w kluczyku oraz przednie i tylne szyby elektryczne.

Jazda:
Lancera prowadzi się bardzo lekko i przyjemnie. Zawieszenie zapewnia wysoki komfort, a układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny. Za kierownicą mamy świetną widoczność, fotele są wygodne. Przy małych prędkościach na luźnych nawierzchniach samochód ma tendencje do nadsterowności, czyli nie za bardzo ma ochotę na skręcanie, za to przy większych prędkościach jest o wiele lepiej. Sportback prowadzi się bardzo pewnie i kusi do żwawej jazdy. ABS i systemy kontroli trakcji działają poprawnie. Na pochwałę zasługuje precyzyjny, lekko działający mechanizm zmiany biegów.

W jednym zdaniu:
Lancer Sportback to ciekawy, agresywny prosty i funkcjonalny drapieżnik, z wieloma zaletami i wadami, które jednak nadrabia charakterem.

OPEL ASTRA IV 1,6 16VM

Najnowsze osiągnięcie inżynierów Opla to wielki krok naprzód w historii tego modelu . Nowa Astra to nowy kierunek dla klasy kompaktów. Dynamiczny, oryginalny wygląd, połączony z najnowszymi technologiami sprawia, że aż ciężko uwierzyć, że to kompaktowy Opel Astra.

Silnik w testowanym egzemplarzu to znany z innych modeli szesnasto-zaworowy silnik ECOTEC 1,6l o mocy 115KM i momencie 155Nm.

Osiągi i spalanie:
Silnik nie jest zbyt dynamiczny, ale dzięki dobrze dobranym przełożeniom zapewnia wystarczające osiągi do normalnego przemieszczania się. Dobrze wyposażona Astra potrafi ważyć 1590kg, a więc zdecydowanie ta jednostka napędowa nie zapewni nam dobrej dynamiki. Na szczęście mamy do wyboru szereg wielu interesujących silników benzynowych oraz diesli. Ciekawą propozycją będą turbodoładowane silniki 1,4 i 1,6l o mocach 140 i 180KM dostępne z 6-cio biegową skrzynią. Co ciekawe, przy podstawowej wersji wyposażenia różnica w cenie między silnikiem 1,6 115KM a 1,4T 140KM to tylko 5 tysięcy złotych. Średnie zużycie paliwa testowanego egzemplarza to 10l.

Wnętrze:
W zasadzie można się pomylić, czy aby na pewno siedzimy w Astrze czy we flagowej Insignii. Wnętrze Astry robie ogromne wrażenie. Jest nowoczesne, funkcjonalne i ergonomiczne. Małym minusem jest zbyt duża ilość małych przycisków w centralnej konsoli. Sprawiają, że musimy się przyzwyczaić, lecz już po chwili czujemy się jak w domu. Ilość miejsca z przodu jest więcej niż wystarczająca. Wysokie osoby będą się dobrze czuły również na tylnej kanapie. Zmieści się tam bez problemu trzech pasażerów , ale miejsca na stopy jest mniej niż u konkurencji. Testowany przez nas egzemplarz posiadał bardzo wygodne, sportowe fotele, zapewniające świetne trzymanie na zakrętach. Posiadają one regulację długości siedziska i podparcia lędźwiowego. W wersji wyposażenia Enjoy i Cosmo wymagają one dopłaty 1950 zł, natomiast w wersji Sport otrzymamy je w standardzie. Kosztem dynamicznej linii ograniczona jest widoczność podczas manewrowania (szerokie słupki).

Jazda:
Tutaj znów ciężko uwierzyć, że prowadzimy kompaktowy samochód. Spora szerokość nadwozia nowej Astry i duży rozstaw kół sprawiają, że auto zachowuje się bardzo stabilnie nie tylko podczas jazdy na wprost przy prędkości nawet blisko 200 km/h, ale również na szybko pokonywanych zakrętach. Zwiększenie skrętu kół w trakcie jazdy po zakręcie nie robi na Astrze większego wrażenia. Korekty kierownica przyjmuje bez sprzeciwu i wykonuje bez większego wysiłku. Również na luźnych nawierzchniach Astra wypadła najlepiej ze wszystkich . Na pochwałę zasługuje świetnie działający system kontroli trakcji, który nie ogranicza zbytnio obrotów silnika, dzięki czemu samochód lepiej przyspiesza po śniegu i lodzie, oraz precyzyjny skuteczny układ hamulcowy . W skrócie, w najróżniejszych warunkach drogowych, każdy przejechany kilometr to komfort i satysfakcja z jazdy nieporównywalna nawet do poprzednich generacji tego modelu. Lista wyposażenia dodatkowego jest najobszerniejsza w swojej klasie. W standardzie dla średniej wersji Enjoy znajdą się m.in. klimatyzacja, kurtyny powietrzne, aktywne zagłówki, el. szyby, ESP i kontrola trakcji i wiele innych.

W jednym zdaniu:
Zaskakująca w każdym detalu nowa Astra stawia w swojej klasie poprzeczkę tak wysoko, że konkurentom trudno będzie w najbliższym czasie jej dorównać.
VW GOLF VI 1,4TSI

Szósta już generacja najpopularniejszego europejskiego kompaktu jest poprawioną wersją piątej. Na pierwszy rzut oka ciężko je nawet rozróżnić. Nowy model cechuje się przede wszystkim o wiele wyższą jakością wykonania oraz ciekawymi silnikami benzynowymi.

W testowanym egzemplarzu jednostka napędowa to doładowany silnik o pojemności 1,4l który osiąga moc 122KM i wysoki moment aż 200Nm, dlatego też na dynamikę narzekać nie można, choć wydawać by się mogło, że będzie sobie lepiej radzić z ważącą około 1300kg karoserią.

Osiągi i spalanie:
Zaawansowana jednostka 1,4TSI jest godna polecenia. Zapewnia stosunkowo dobre osiągi i świetną elastyczność, dzięki potężnemu momentowi obrotowemu. Rozpędzanie od 0-100km zajmuje 9,5 sekundy, a maksymalna prędkość to ok. 200km/h. Średnie spalanie podobnie jak u reszty, trzeba się liczyć z ok. 9l/100km.

Wnętrze:
Wnętrze prezentowanego Golfa, oferuje komfortowe miejsca dla czwórki dorosłych pasażerów. Nie ma znaczenia, ile mają wzrostu, każdy znajdzie wygodną pozycję do podróżowania. Przednie miejsca są bardzo dobrze wyprofilowane i posiadają niezłe trzymanie boczne. Bez problemu zapakujemy wszystkie potrzebne bagaże do 350-cio litrowego bagażnika o ustawnej podłodze i niskim progu załadunkowym.

Spójrzmy teraz na zmienioną deskę rozdzielczą. Konsola środkowa jest dziecinnie prosta w obsłudze, a przy tym miło dla oka zaprojektowana. Zegary pochodzące z Passata, są czytelne i przejrzyste, a ich białe podświetlenie nie męczy zbytnio oczu kierowcy. Kończąc opisywanie wnętrza pora wspomnieć o jakości materiałów wykorzystanych w Volkswagenie Golfie VI. Tutaj w porównaniu z poprzednimi wersjami mamy tu do czynienia z solidnością, a więc wszystko jest perfekcyjnie spasowane i miłe w dotyku. Z tyłu ilość miejsca jest porównywalna z Astrą, z przodu natomiast jest go jednak mniej. Największym mankamentem wnętrza jest brak jakiegokolwiek stylu, jest po prostu nudne jak flaki z olejem.

Jazda:
Pierwsze co przychodzi na myśl, to to, że zawieszenie nie jest już tak sztywno zestrojone jak kiedyś i kładzie wreszcie nacisk na komfort podróżowania również po złej jakości drogach. Na tle konkurencji i tak jednak przegrywa pod względem wybierania dziur. W środku jest bardzo cicho, wszystko działa precyzyjnie i lekko. Jak wspominałem, kładziemy duży nacisk na komfort i bezpieczeństwo i zwłaszcza do tego drugiego mamy parę zastrzeżeń. Przy gwałtownych hamowaniach z dużych prędkości tylna oś jest mało stabilna i ma tendencje do uślizgów. System kontroli trakcji w testowanym egzemplarzu działa lekko mówiąc fatalnie, na śniegu samochód wyraźnie lepiej prowadzi się bez niego. Dość krótki rozstaw osi powoduje, że auto jest nerwowe i nadsterowne ( tył pojazdu wyrzucany jest do zewnętrznej) . Po pięciu poprzednich generacjach , jako liderowi na rynku w tej klasie pojazdów uważamy, że VW-owi przydałoby się zadbać o dopracowanie właściwości jezdnych na luźnych nawierzchniach.

W jednym zdaniu:
VW Golf IV to po prostu kolejny, dobrze wykonany, ale nudny samochód, który w świetle sławy i popularności świetnie maskuje swoje niedopracowane szczegóły i wady.

PODSUMOWANIE

Wybór samochodu to rzecz bardzo indywidualna i zależy głównie od upodobań i potrzeb kierowcy. Z naszej strony staramy się obiektywnie ocenić właściwości testowanych samochodów ze szczególnym naciskiem na wybrane przez nas właściwości, takie jak prowadzenie, komfort, bezpieczeństwo, ceny czy styl. Według naszej oceny, biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy testowanych samochodów , bezspornie zwycięża Opel Astra IV, który jest niewątpliwie najwszechstronniejszym samochodem. Drugie miejsce należy do Lancera, który wygrywa z Golfem z minimalną przewagą głównie za styl, atrakcyjne ceny oraz ilość oferowanej przestrzeni. VW Golf jest mimo wszystkich swoich zalet wciąż dość sztywny.

Dziękujemy nowotarskim salonom: Marimex, Auto-Complex oraz Auto-Remo za udostępnienie samochodów do testu.

Tekst Z,M,A, Motoryzacja P24, zdjęcia Michał Adamowski


Może Cię zainteresować
komentarze
Andy01.03.2010, 21:37
Bardzo ciekawy ten test, pierwszy raz od premiery widzę, żeby Golf VI zajął ostatnie miejsce. Widzę, że teraz w samochodach nie jest najważniejsza funkcjonalność i jakość wykonania lecz forma. Szkoda, bo wydaje mi się, że Golf po paru latach będzie wyglądał normalnie - może bez emocji - ale spoko. Wydaje mi się, że właśnie o to chodzi, aby na przełomie lat dopracowywać do perfekcji jakiś model (nie mówię tylko o samochodach VW - popatrzcie np na BMW czy Porsche) a nie co trzy lata wprowadzać totalnie nowy model jak robi to np Fiat czy Reanult.
Sformułowanie -"wnętrze nudne jak flaki z olejem" - brawo - trzeba było jeszcze pisać w tekście nie Volkswagen a wieśwagen tak żeby dopełnić całości. Przyznaję, jestem posiadaczem Golfa V i może nie jestem obiektywny, ale ktoś kto pisze, że to nudne, brzydkie (wygląd oczywiście to kwestia gustu) i wiejskie auto to raczej nie wie co mówi. Pozdrawiam.
Bastek01.03.2010, 15:06
@Kazik, parafrazując - oj musisz jeszcze trochę aut kupić, żeby dowiedzieć się, że dane producenta można schować między bajki. ;) Już widzę jak Redakcja oszczędzała samochód na teście. ;)
W identyczny sposób? Oczywiście że nie. Ale różnica jednego litra przy wyniku 9 i 10 litrów, kiedy 10 litrów spala silnik mniejszy i sporo słabszy to nie jest kwestia niuansów dwukrotnego hamowania silnikiem.
kazik28.02.2010, 20:02
@Bastek. Oj Bastek musisz troszke pojeździć samochodami bo jak widze nie masz w zupełności pojęcia o spalaniu. A kto powiedział że Miśka przciskali tak samo jak AIV.Dane techniczne producenta: spalanie Miśka to 7,9l/100 a AIV to 6,9-7,1l/100.W rzeczywistości mogą się pojawić różnice z uwagi na różny styl jazdy, jakość paliwa, miejsce jazdy itd. I to co piszą redaktorki P24 i ich testy to można w buty wsadzić gdyż nie są w stanie testować samochodu w identyczny i obiektywny sposób. Silnik z Miśka to również nie jest najnowsza konstrukcja tylko po modyfikacjach. Do porównania nie bierze się w zupełności różne silniki tylko jak najbardziej porównywalne z pojemnościami oraz mocami. A jeżeli chodzi o silniki Mitsu.. to faktycznie mają większe zacięcie do dynamicznej jazdy jednakże niestety kosztem spalania i to ponadnormatywnego. I proszę Panów od testów: bierzcie samochody z jak najbardziej porównywalnymi motorami i oceniajcie obietywnie !!!
Tomy26.02.2010, 22:44
Golf IV? czyżby autor nie wiedział, o jakim samochodzie pisze?! MITSHUBISHI?! - to samo co z Golfem, jakaś nowa marka? obok Mitsubishi?
Co do samochodów: obsługa samochodu powinna być prosta! nikt chyba nie chciałby jeździć samochodem, którego obsługa jest skomplikowana?! W końcu kierowca ma odczuwać przyjemność z jazdy i obsługi samochodu, a nie się męczyć.
Szkoda, że wybór silników do testów jest mało trafny.
Bastek26.02.2010, 09:26
@Kazik, może rzeczywiście dobór silników nie jest zbyt trafny, ale nie zgodzę się, że przyciskany mały silnik spali więcej niż przyciskany duży. No po prostu nie. ;) Silnik 1,6 w Astrze jest jednostką nie najnowszą, więc z ekonomią nie jest za pan brat. ;)
W Twoim porównaniu (1,4T vs. 18 n/a) oczywistą sprawą jest, że wygra silnik doładowany. Ale po pierwsze taka jest idea downsizingu, więc głupio, byłoby, gdyby 1,4 przegrał, a po drugie nie wszyscy lubią silniki doładowane - dziura turbinowa, nieregularny przyrost mocy itd.
A Colty mają inne silniki, nie można w jednym szeregu stawiać silnika 1,1 czy 1,3 i 1,8 tylko dlatego, że pochodzą od tego samego producenta. To są zupełnie różne konstrukcje. Nie jeździłem Coltem, ale z tego co widzę te silniki mają spore moce jak na swoją wielkość, więc trudno żeby spalały tyle samo co 60-konna Corsa 1,0...
kazik24.02.2010, 21:45
@Bastek No właśnie tutaj pojawia się sytuacja źle dobranych silników do testów. Biorąc pod uwagę max osiągi słabszy silnik spali więcej niż mocjniejszy. Chciałbym widzieć porównianie Miśka 140KM z Astrą IV 1,4T 140KM. I jestem stuprocentowo przekonany że spalanie takiej Astry będzie zdecydowanie mniejsze od tego smoka. I Bastek wystarczy że popytasz właścicieli nauk jazdy ile palą Colty.
Bastek21.02.2010, 22:09
@kazik, test chyba nie potwierdza Twojej teorii, bo Mitsubishi mimo większego o 0,2 litra i mocniejszego o bez mała 30 KM silnika spala o litr mniej paliwa niż Astra. ;)
kazik21.02.2010, 20:34
Zdecydowanie wybrałbym Astrę IV. Mitsubishi to paliwożerny smok jak wszystkie modele tej marki. Golf jest spoko ale jestem znudzony tym autem bo od wersji III mało co się zmienia. A Astra IV to jest rewelacyjne auto.
Bastek21.02.2010, 13:12
Ale Golf to chyba VI, nie IV. ;)

Z całym swoim zamiłowaniem do Japończyków, też wybrałbym Astrę. Jeśli mówimy o samochodach japońskich, to w tym porównaniu powinna wystartować Toyota Auris, albo Honda Civic. Wtedy szanse byłyby - mniej więcej - wyrównane. Lancer to po prostu inne auto, dla zupełnie innego klienta.
Astra - rzeczywiście - zachwyca projektem deski rozdzielczej, zegarów, czy nawet kierownicy. Ale ja zdecydowanie wolałbym silnik diesla, 10 litrów na 100 km przy takich osiągach to trochę za dużo...
JA21.02.2010, 00:22
łopla ani wieśwagena w życiu nie kupie nie ma to jak mitsubishi
MITSUBISHI RZĄDZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl