Wyobraźcie sobie świat, w którym przedsiębiorca nie musi już martwić się podatkami i biurokracją. Po prostu działa. Sprzedaje. Kupuje. Produkuje. A podatki rozliczają się same - cicho, automatycznie i bezstresowo. Nie ma lęku przed domiarem, kontrolą krzyżową, karą 20 milionów ani żadną inną szykaną ze strony urzędów. Chcielibyście żyć w takim świecie? W świecie rzeczywiście wolnej przedsiębiorczości? Czy to w ogóle możliwe?
W hotelu Ibis w Nowym Targu odbyło się spotkanie z Jackiem Wilkiem i Sebastianem Pitoniem pod hasłem "Jak uratować polską przedsiębiorczość". Jego organizatorami byli Konfederacja Korony Polskiej oraz think tank "Wielki Renesans Polski". Obaj mówcy pokazali, że obecny system podatkowy w połączeniu z galopującą biurokracją systematycznie dobija polską przedsiębiorczość.Mimo pozorów dobrobytu Polska zmierza ku bardzo poważnym kłopotom - nie tylko przez gigantyczne, już praktycznie niespłacalne zadłużenie publiczne i kryzys demograficzny, ale także przez stale rosnące bariery wejścia na rynek dla zwykłych, polskich przedsiębiorców. Sebastian Pitoń wprost powiedział: - Podatki mają trzy główne cele: zbieranie pieniędzy na funkcjonowanie państwa, inwigilacja przedsiębiorców i rzucanie im kłód pod nogi oraz regulacja rynku. My chcemy całkowicie zrezygnować z tego drugiego celu.Jak dodał - jeśli państwo naprawdę ma sprzyjać przedsiębiorczości, musi stworzyć system fiskalny, który będzie: niewidoczny, bezobsługowy, sprawiedliwy, czyli nie dusi najbiedniejszych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, tylko realnie obciąża wielkie korporacje, które dzisiaj, dzięki optymalizacjom, płacą podatki bliskie zeru.
Główny pomysł Jacka Wilka to zastąpienie całego obecnego labiryntu podatkowego jednym prostym rozwiązaniem: 1% podatkiem transakcyjnym pobieranym automatycznie przy każdej transakcji elektronicznej.
Mechanizm już istnieje - dokładnie tak samo rozliczany jest dzisiaj podatek Belki. Drugi filar propozycji to ustawa autorstwa Romana Kluski - polskiego przedsiębiorcy. Wprowadza ona ochronny parasol dla małych i średnich firm: wszystkie najbardziej uciążliwe kontrole, obowiązki sprawozdawcze i biurokratyczne wymogi dotyczą wyłącznie firm, których obroty roczne przekraczają 15 milionów złotych. Dzięki temu powstaje realna przestrzeń wolności i bezpieczeństwa prawnego dla najmniejszych polskich przedsiębiorców - a bariera wejścia na rynek dramatycznie spada. W spotkaniu uczestniczył także Rafał Gamalczyk - przewodniczący limanowskiego Koła KKP, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa.
Część dyskusji dotyczyła nadchodzących zmian w globalnym systemie monetarnym i pytania, czy proponowany system podatkowy będzie z nimi współgrał. Na pytanie z sali, czy celem jest likwidacja gotówki, Jacek Wilk odpowiedział: - Absolutnie nie. Prawo do płatności gotówkowych powinno być wpisane do konstytucji. A Sebastian Pitoń dodał - Obrót gotówkowy mógłby moim zdaniem pozostać nieopodatkowany. Wielkie korporacje i tak będą korzystać głównie z płatności elektronicznych, a tworzenie wielkiego aparatu do ścigania gotówki byłoby zaprzeczeniem całej idei uproszczenia systemu.
Powstał think tank "Wielki Renesans Polski", który przygotowuje konkretne, realne programy naprawcze dla kluczowych obszarów funkcjonowania państwa. Gdy jedna osoba z sali stwierdziła, że to wszystko "zbyt piękne, żeby było prawdziwe", prelegenci odpowiedzieli krótko: "wciskana nam od lat mantra, że dobrze to już było jest po prostu fałszywa. Dobrze to dopiero będzie."
sp/








